Komentarze: 1
jutro do pracy, już sie nastawiam psychicznie :)
Kolejna notka może wyglądać tak "oła moje plecy" :)
pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 01 |
02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
30 | 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 |
jutro do pracy, już sie nastawiam psychicznie :)
Kolejna notka może wyglądać tak "oła moje plecy" :)
Dziś spodobało mi się uczucie zwane strachem. Specjalnie go wywoływałem. Wracałem do domu, przez boisko. Wszędzie ciemno. Dookoła domy, ciemno w oknach. Za mna drzewa, szumią na wietrze. Wyłapuje każdy szmer, który sprawi, że to wszystko bedzie jeszcze straszniejsze. Czuje dziwny ucisk w klatce piersiowej. Adrenalina podskakuje nieznacznie. Staje, zaczynam sie rozglądać. Na ścieżce przede mna widzę jakąś postać, to moja wyobraźnia zaczyna działać albo to nie był jej wytwór. Słyszę jakieś tarcie czymś o beton. Tak tego właśnie chciałem. Ruszam dalej, obracając się co chwilę i za każdym, widzę przez chwilkę ten dzień, na ścieżce. Słyszę głosy ludzi, to juz koniec boiska. Idę dalej, najciemniejszą uliczką, idę przy krzakach, jakbym chciał, żeby coś mnie złapało za ramię. Koniec uliczki, już widzę swój dom. Niedaleko jest las, tam bałbym się bardziej. Lecz nie mam odwagi tam iść.
Dziwne, nigdy strach nie był dla mnie pozytywnym doznaniem...
Chcę latać!! Czy to tak wiele!? Dlaczego nie urodziłem się ptakiem?
i co ja mam napisać, skoro jestem pijany. Może się otworze przed wami. Na 90% usunę to jutro. Jestem na tyle trzeźwy żeby nie pisać o miłości. Dziś miałem koniec roku, pierwszego w tej szkole. Szybko minęło. Wieczorem mijała mnie Weronika, sam nie wiem co do niej czuje. Tak fajna dziewczyna. Musze się z nią spotkać w końcu ile ja mam lat..
P.S. Wybaczcie
Mała zmiana wyglądu, troszkę amatorką pachnie, ale i tak jestem z tego dumny. Nawet mi się podoba :)
Tak na marginesie, zalecam rozdzielczość 1024x768 :)